Pięć sposobów na uniknięcie kłopotów na budowie
Budowa domu to inwestycja pochłaniająca mnóstwo pieniędzy i czasu, dlatego trzeba dopilnować ją w każdym szczególe. Nie można pozwolić sobie na byle jakie materiały i byle jaka ekipę budowlaną. Jak poradzić sobie z fachowcami?
Po pierwsze, zawsze sprawdzaj z kim masz do czynienia. Ekipy budowlane potrafią obiecywać złote góry a potem okazuje się, że coś jest zepsute a jeszcze coś innego zrobione nie tak, jak to było zaplanowane. Najlepiej zatrudnić ekipę z polecenia innych. Popytaj sąsiadów lub znajomych, może akurat ktoś może z czystym sercem polecić konkretną firmę. Jeśli nikt nie może ci doradzić, to znajdź firmę i zapytaj o poprzednich klientów. Jeśli pracownicy będą wykręcać się od odpowiedzi, to jest to sygnał alarmowy.
Druga rzecz – umowa. Bez niej nie możesz rościć sobie prawa do odszkodowania w przypadku, gdy coś nie będzie wykonane zgodnie z ustaleniami. Unikniesz sytuacji, w której majster zażąda większej zapłaty, bo w czasie pracy zorientował się, że coś zajmie mu więcej czasu. W umowie powinien znaleźć się zapis, że firma zapoznała się ze stanem budowy.

Po trzecie – zawsze masz prawo do negocjacji ceny. Wykonawcy przeważnie zawyżają ceny, są przygotowani na to, że ktoś będzie chciał uzyskać zniżkę. Każde negocjacje, nie ważne w jakiej branży, polegają na tym, że kupujący na początek żąda ceny bardzo mocno zaniżonej, a potem razem ze sprzedawcą dochodzą małymi kroczkami do ceny, która safysfakcjonuje obie strony.
Czwarte – zatrudnij inspektora budowlanego. Nie chodzi o to, żeby kogoś napuszczać na ekipę, ale skontrolować postęp prac. Inspektor fachowym okiem oceni, czy wszystko jest wykonane prawidłowo, a w przypadku jakichś niedociągnięć, ekipa nie będzie chętna podejmować zbędnych dyskusji.
I ostatnia, piata rada – staraj się utrzymywać z budowlańcami dobre relacje. Szacunek po obu stronach znacznie ułatwia współpracę. Nie czepiaj się nieistotnych szczegółów, z drugiej strony rób wrażenie osoby konkretnej i znającej temat.






